30 plus na zakupach: który serek wiejski wybrać i dlaczego?

Cześć, czołem, kluski z rosołem! O co chodzi z nabiałem? Jeść nie jeść? Czy zatrzymuje wodę podskórną czy nie? Który serek wiejski wybieram i dlaczego? Na te i inne pytania w dzisiejszym odcinku z cyklu 30 plus na zakupach. Co powoduje zatrzymanie wody podskórnej i kiedy obserwujemy to zjawisko? No my babeczki mamy tak podczas... Czytaj dalej →

Alkohol a dieta i trening?

  No i co...?  Przychodzi piątek, piąteczek, piątunio i weekend, a Ty odpuszczasz. Czy wiesz, że podczas tych dwóch dni możesz stracić wiele z tego, co wypracowałaś w ciągu tygodnia? Dla mnie sobota jest dniem treningowym i nie ma wymówek. Jeśli wiem, że nie zrobię treningu w poniedziałek, to niedziela także jest dniem treningowym i... Czytaj dalej →

30 plus testuje spalacze tłuszczu – Clen Burexin cz. I

Cześć czołem kluski z rosołem! To ja dziewczyna z anatomicznie zadartym noskiem. Postanowiłam wypróbować dla Was na sobie parę spalaczy tłuszczu z kilku firm, o innym składzie i w różnej cenie. Pytacie mnie, co myślę o takich produktach i czy rzeczywiście działają. Moja odpowiedź na dzisiaj brzmi "nie wiem". Do tej pory nie stosowałam takich... Czytaj dalej →

Oda do kotleta schabowego

Kotleciku mój kochany przez smakoszy uwielbiany! Twa panierka, zapach, smak, to jakości pewny znak. Już przodkowie Ciebie znali i po świecie rozsławiali. Zna Cię Jankes, Francuz, Szwab, każdy z nich wie, co to schab. Na nic sushi, ośmiorniczki, goloneczki i szaszłyczki. Tylko on rozkosze da, gdy znak Polski mięsko ma. Kiedy nie mam Cię w... Czytaj dalej →

Co 30 plus robi w wolnym czasie…?

Siema, czołem, kluski z rosołem!!!        Siłownia zamknięta…  Dramat pogania katastrofę, masakra… co ja będę dzisiaj robić?!   Spokojnie, jak prawdziwy Polak świętuję – rosołem i hitem dnia, czyli kotletem schabowym. Wiadomo połowa miesiąca i chyba zrobiła mi się jakaś dziura w mieszku ze złotówkami A tak na poważnie, uważam, że powinniśmy jeść to,... Czytaj dalej →

Dzisiejszy bohater – MŁODY JĘCZMIEŃ

Nie wiem, nie znam się i póki co nie wypowiem się na temat jego magicznych właściwości. Na odwrocie opakowania producent podaje wartości odżywcze produktu (w 100 g, czyli całym opakowaniu): Tłuszcz - 3.2 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 0.7 g), węglowodany - 16 g (w tym cukry 11 g), błonnik – 44 g, białko... Czytaj dalej →

Chcesz być szczupły? Jedz białko w proszku

A no właśnie, o co chodzi z odżywkami? Ostatnio obserwuję pewną modę na produkty fast, slim oraz instant i mnie to przeraża. Nie dajcie się ogłupić. Przyszło nam funkcjonować w czasach kiedy żyjemy szybko, jemy szybko, śpimy szybko i efekty treningu też chcemy mieć szybko, ale niestety to tak nie działa. Często rozmawiać z ludźmi,... Czytaj dalej →

Pomysł na szybki trening

Hej, hej czołem kluski z rosołem! Wybaczcie mi mordki kochane, że dzisiaj tak późno i szybko, ale już jest po północy. Ech... obowiązki zatrzymały. No dobra... Wiem, to tylko wymówki osiedlowej celebrytki 😀 Tak jak pisałam na twarzoksiążce (czyt. FB) wypróbowałam nowy trening, który znalazłam na Instagramie. Obiecałam Wam relację i jest, ale króciutko bo... Czytaj dalej →

Co ma trening wspólnego z Halloween?

Nic! 😀 I na tym początkowo chciałam zakończyć wpis, ale skuszę się na głębszą analizę owego, niezrozumiałego dla mnie zjawiska 🙂 Rozmowa sprzed kilku dni: "Kinia, a nagrasz halloweenowy trening?" Nie - odpowiadam. "A przebierzesz się i pomalujesz?" - Czy uważasz, że źle się ubrałam oraz, że potrzebuję makijażu...? "Nie, ale wiesz, trening z dynią..."... Czytaj dalej →

Siłownia vs trening na świeżym powietrzu

Witajcie w ten długi jesienny wieczór. Zastanawiałam się dzisiaj nad pytaniem, które co jakiś czas słyszę "Czy zamierzasz już tak zawsze trenować?", "Co Ty chcesz osiągnąć?" O! Jeszcze dość regularnie powtarza się "Tylko siłownia i siłownia", "Z czego Ty chcesz schudnąć?" Bo jakbyście nie wiedziały trenuje się wyłącznie żeby schudnąć, inne korzyści z uprawiania sportu... Czytaj dalej →

Aktywnie jesienią

Babeczki jak korzystacie z lata jesienią? Zakupy, kino, rower czy herbatka z miodem pod kocykiem i ciekawa książka? 🙂  (O tym co czyta 30 plus będzie osobny post 🙂 )Moim pomysłem oprócz powyższego jest wyjście poza mury siłowni i ćwiczenie pod chmurką:) Ale czy taki aktywny wypoczynek zastąpi nam siłownię? Oj, a czy to jest... Czytaj dalej →

Pomysł na drugie śniadanie

Potrzebujemy: serek kozi pół awokado (pokroić w kostkę) garść pistacji (pokroić) prażony słonecznik (mała garść) pół banana (dojrzałego) odżywka białkowa pistacjowa (opcjonalnie) pokrojone suszone daktyle (opcjonalnie, ja nie użyłam) Wszystko wymieszać i skonsumować!☺

I. Słów kilka o niesfornym brzuchu …

      Laseczki po co Wy codziennie robicie setki brzuszków? Przecież to bez sensu 😀 Mięśnie brzucha to mięśnie tak? Pomijając warstwę tłuszczyku, to tam są gdzieś schowane mięśnie. Aby je zobaczyć na początku dietą musimy się pozbyć tej warstwy. Tak, już pewnie słyszeliście, że brzuch robi się w kuchni? Otóż to. Jeden i... Czytaj dalej →

Jak schudnąć?

      W ostatnim czasie, jest to chyba najczęściej zadawane mi pytanie 🙂 A nie, jeszcze często pojawia się "chcę schudnąć z ud, co byś mi poleciła", albo "chciałabym wyrzeźbić brzuch i podnieść pośladki, ale nie chcę mieć mięśni". Kochane moje! Nie ma czegoś takiego jak "chcę schudnąć z jednej partii ciała". Dużo zależy... Czytaj dalej →

Pssst… Ściągawka treningowa ;-)

Kochani na koniec dnia wrzucam Wam do wypróbowania jutro trening, który dzisiaj zrobiłam: 12x thusters z 12kg hantlami 12x podciągnięcia na drążku 12 x martwy ciąg z hantelkami po 20 kg 12 cal na ergonometrze 50 przeskoków na skakance minuta odpoczynku Na każde ćwiczenie mamy minutę. Oznacza to, że jeżeli wykonanie 12 powtórzeń zajmie nam... Czytaj dalej →

Kurczak z pieczarkami w mascarpone

Jak zwykle szybko, dużo, niedrogo, czyli tak jak my normalne babeczki lubimy 🙂 Potrzebujemy: pierś z kurczaka (mąż, partner, kochanek zamiast patrzeć niech kroi będzie szybciej) pieczarki 500 g (podobnie jak w punkcie I - chce zjeść? Trudno, samo się nie zrobi) 2 duże cebule (och ja łkam okropnie przy krojeniu cebuli, Wy babeczki kochane... Czytaj dalej →

Motywacja na dzisiejsze wyjście z domu

Niedziela 8 października, godz. 8.49. JA (będąc na siłowni): Czekam XXX: No nie żartuj..ja nie wyrobię się.. JA: Dojdziesz w trakcie. Zaraz będę rozkładać stacje to się dołączysz, a po obwodzie robię jeszcze brzuch i tyłek na matach XXX: Heh...ale se motywatorkę na niedzielny poranek znalazłam... JA: Jaki poranek? Już 9 nie marudź XXX: Będę...nie... Czytaj dalej →

Śniadanie mistrzów – kotleciki z kurczakiem

Omlety z kurczakiem  pierś z kurczaka kostka mozzarelli czerwona papryka (lub inna, taka jaką lubicie) natka pietruszki 3 jajka przyprawy (pieprz, bazylia, chili inne ulubione)       Pierś z kurczaka kroimy w drobną kosteczkę, podobnie paprykę i mozzarellę. Wbijamy 3 całe jajka, jeśli są bardzo duże omlety mogą się Was rozpadać. Nie wiem jakie... Czytaj dalej →

O fotografii sportowej słów kilka od…

Natalii Dudek: "Moja przygoda z fotografią zaczęła się już w szkole. To były czasy ciemni fotograficznej, wywoływaczy, powiększalników i suszenia zdjęć na bębnie. Ależ to były emocje! W tamtym czasie wydawało mi się to sztuką niezwykle trudną i zawsze czułam, że moje zdjęcia nie wyrażają tego, co mi w duszy gra. I tak, tak…. poddałam... Czytaj dalej →

Przepis na… chili con carne, czyli obiad dla całej rodziny

Szybki przepis na kilka obiadów dla mniejszej, bądź jeden dla dużej rodziny. 500 g mielonego mięsa wołowego (może być wieprzowe, ja miałam więcej niż pół kg) ząbki czosnku (jestem czosnkowa więc daję pół główki, Wy możecie kilka ząbków) 2 główki cebuli pokrojonej w kostkę (Panowie będziecie to jeść, więc kostka wielkości kostek cukru nie jest... Czytaj dalej →

Moje ulubione ćwiczenia na siłowni

        Na pewno są takie ćwiczenia, które lubicie wykonywać mniej, bardziej i bez których nie możecie się obyć. Też mam swój ulubiony zestaw, co oczywiście nie oznacza, że rezygnuję z ćwiczeń, które nie sprawiają mi radości. Wykonuję je ponieważ dają bardzo dobre efekty, ale o nich w następnym wpisie.      ... Czytaj dalej →

Nie ma wymówek!

     Nie ma jak solidny wycisk po ciężkim dniu. Spróbujcie kiedyś wyczerpującego treningu jako antidotum na zmęczenie psychiczne. Rewelacja! Energia wraca, siła jest i chęć wszelaka także. Jak to zrobiłam? To proste! Nie ma wymówek. Jeśli nie mogę wcześniej, idę wieczorem i tak też dzisiaj zrobiłam. Godzina 20 wybiła, treningu czas - pomyślałam biorąc... Czytaj dalej →

II. Płaski brzuch w cztery tygodnie…

    ... nierealne 😀      Nie dajcie nabrać się na takie chwyty. Jeśli ktoś mówi, że zaliczył sześciopak w miesiąc, to chyba ten ze sklepu. Temat brzucha zgłaszaliście najczęściej jako ten, o którym chcielibyście przeczytać. Chcieliście – proszę bardzo 🙂      My babeczki mamy skłonność do odkładania się tkanki tłuszczowej w okolicy... Czytaj dalej →

III. Płaski brzuch w cztery tygodnie…

Cz. II TUTAJ       Gdy już wiemy, że jest to nierealne, mamy opracowany nasz plan żywieniowy, możemy zabrać się za dobranie odpowiednich ćwiczeń. Czy warto poświęcić cały trening dla mięśni brzucha? Moim zdaniem nie. Czy codzienne katowanie się milionem brzuszków ma sens? Moim zdaniem nie. A co Ty cierpisz za miliony? Przy poprawnie wykonanych... Czytaj dalej →

Pssst.. Czego najbardziej nie lubię na siłowni? odc. 1.

      Oczywiście nie jest tak, że skoncentrowana na treningu nie zauważam rzeczy, które mnie drażnią lub których wolę unikać. Każdy trening jest inny i ma na to wpływ wiele czynników, tych wewnętrznych, ale także zewnętrznych. Moja lista niepożądanych manier jest dość obszerna i pewnie poniżej wymienione jej nie wyczerpią, ale w jakimś stopniu... Czytaj dalej →

I. Moich początków część I, czyli pączek rządzi :)

Nigdy nie byłam chudym dzieckiem, ale apogeum swojego idealnego kształtu - czyli kuli osiągnęłam w 2015 roku. Pewnie ciekawi Was, co skłoniło mnie do pracy nad własnym ciałem. Co takiego się wydarzyło, że zdecydowałam się postawić swoje pierwsze kroki na siłowni - w miejscu zupełnie mi obcym, na myśl o którym miałam dreszcze. Nie wiedziałam,... Czytaj dalej →

Czego najbardziej nie lubię na siłowni odc. 2/ ost.

Poprzedni odcinek: https://30minusdla30plus.wordpress.com/2017/09/23/pssst-czego-najbardziej-nie-lubie-na-silowni-odc-1 3. Chcę zacząć trening a tu... hmm... gdzie są hantle dwunastki? W ich miejscu leżą ósemki... Nieodkładanie ciężaru na właściwe miejsce bardzo mnie denerwuje, gdyż niepotrzebnie tracę czas na szukanie. 4. Podekscytowana zaczynam ćwiczenie – zakroki ze sztangą, klękam i czuję piasek pod kolanem... O nie… Ktoś, kto ćwiczył przede mną nie... Czytaj dalej →

Motywacja na kolejny dzień!

Przeczytałam gdzieś, kiedyś o tym, że ból jest przemijający, ale skutki rezygnacji pozostają na zawsze. Nie chcę Cię czarować, że będzie łatwo, tak - przyjdą chwile zwątpienia. Przed Tobą wiele wyrzeczeń i trudnych wyborów, ale uwierz, że będzie warto.      

Kilka prostych trików na przyspieszenie przemiany materii cz.II

Wracam do części I. Kolejne miejsce na liście zajmują oczywiście przyprawy. Czy jest coś wspanialszego od aromatycznego, soczystego kurczaka w ziołach z nutą cytryny i tymiankiem? "Mmmm... ale jeszcze gdyby ktoś to zrobił" - marzycie... Och, ja wiem, to Disney jest odpowiedzialny za nasze zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do mężczyzn. Niestety babeczki, królewny kochane... Czytaj dalej →

V. Pierwszych chwil słabości ciąg dalszy

Poprzedni       Budzę się na łóżku, poobijana, słyszę głos męża, czuję chłód, odzyskuję świadomość. Po chwili wchodzą postacie w czerwonych strojach, mam z nimi kontakt, spoglądam na nogę, a w niej dziura – mówią, że zabierają mnie na SOR, że trzeba mnie pozszywać… Nieświadoma tego co będzie działo się dalej myślałam o grillu... Czytaj dalej →

VI. Powrotu na siłownię ciąg dalszy …

Poprzedni wpis TUTAJ         W końcu po dłuższym czasie wróciłam na siłownię i pewnie myślicie, że rzuciłam się jak szczerbaty na suchary, ale nie… Motywacja spadła, ponieważ te ćwiczenia, które lubiłam niestety były poza moim zasięgiem, trening nie przynosił satysfakcji, ze łzami milcząc wracałam do domu. Kolejną bitwę o siebie przegrałam, ale... Czytaj dalej →

Problem z motywacją?

     A już najgorsze są te myśli, że nie chce mi się. Znacie tego chochlika, który podpowiada, żebyście zostali w domu, bo przecież jak odpuścisz dziś trening zrobisz go jutro, czyli nigdy? Wiecie o czym mówię? Najlepsze jest, gdy mówi połóż się na chwilę, odpocznij… i budzisz po kilku godzinach, a zanim wrócisz do... Czytaj dalej →

VII. Metamorfozy ciąg dalszy

Poprzedni wpis TUTAJ No i super, forma w końcu wróciła. Ale jak to wróciła powiecie i co? Macie rację nie ma się czym cieszyć - trzeba sięgać po więcej, przekraczać swoje granice i dawać ciału kolejne nowe bodźce, a niech sobie organizm radzi. Nie ma lekko. Usiadłam w domu nad moim zeszycikiem siłownianym i zaczęłam... Czytaj dalej →

       Nie jestem dietetykiem, nie jestem trenerem i żadna ze mnie fitneska. Myślisz, że jest to kolejny blog o zdrowym odżywianiu, który Cię nie interesuje, bo przecież w Internecie pełno jest diet cud? Masz rację. Trudno się z Tobą nie zgodzić, gdyż sieć huczy na temat dietetyki i planów treningowych. Jeśli nie interesuje... Czytaj dalej →

VIII. Metamorfozy ciąg ostatni

Część poprzednia TU Dziękuję Wam za czujność i przypomnienie o braku zakończenia wpisu na temat pierwszego treningu crossfitowego! Faktycznie biję się w piersi, te które mi zostały po redukcji i już nadrabiam zaległości. Urlop, godzina 5 minut 30, słyszę bezlitośnie głośny dźwięk budzika... Babo - myślę -masz urlop, gdzie Ty się wybierasz....? Aura nawet była... Czytaj dalej →

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑