Ach co to był za bieg… III Leśna Dziesiątka Gminy Niemce – recenzja

Ptaków śpiew, liści szum, muzyki dźwięk, radosny tłum… Mówili biegnij, bo to taki bieg nie bieg, mówili będzie fajnie, bo przez las, mówili 10 kilometrów to nie dużo. A jak było naprawdę?

Powiedzmy sobie szczerze, bieganie nie jest moja ulubioną dziedziną sportu. Nie jest też zajęciem, które sprawia mi szczególną przyjemność – są ciekawsze. Nie jestem długodystansowcem – jeśli chodzi o bieganie, krótkim też średnio, a mimo to biegam w zawodach. Co takiego skłoniło mnie, aby pobiec i to 10 km?!

DSC_0824
fot. Katarzyna Sobczyńska

Motywacja do biegu

  1. Wzięłam udział w fejsbukowej zabawie, w której wygrałam darmowy pakiet startowy – „sponsory” się znalazły, żal nie skorzystać 😉
  2. Potraktowałam ten bieg jako wyzwanie, zabawę, ale też pewną formę urozmaicenia dotychczasowego treningu. Czemu nie biec, jeśli mogę biec – mam wolną niedzielę, więc przy okazji poruszam się, spotkam ze znajomymi.
  3. Widziałam projekt medalu, bardzo mi się spodobał, więc musiałam go mieć.

 

DSC_0442
fot. Katarzyna Sobczyńska

Przed biegiem

Bieg odbył się 30 czerwca 2019 roku. Po dotarciu do Domu Nasutów, skąd startowaliśmy, zobaczyłam roześmiane buźki grupy biegowej „Nie ma letko” – do której mam zaszczyt należeć. Przywitaniem był delikatny prztyczek za brak koszulki grupowej – biję się w piersi, rzeczywiście biegłam we własnej. Po przywitaniu poszłam do biura zawodów, gdzie odebrałam pakiet startowy. Opłata startowa wynosiła 30 złotych i w jej ramach otrzymaliśmy mapę Gminy Niemce, materiały promocyjne, numer startowy, smycz, chip do pomiaru czasu, wodę na mecie i pamiątkowy medal.

Wydarzenie zorganizowane zostało na wysokim poziomie. Oczy cieszyła kolorowo ubrana animatorka, która zajmowała się pociechami, podczas gdy rodzice bawili się w lesie. Wokół mnóstwo uśmiechniętych, śmiejących się ludzi, część rozgrzewała się wspólnie, niektórzy samotnie, jedni przyjechali dla zabawy, a w oczach innych malowała się chęć wykręcenia jak najlepszego czasu.

Każdy mógł skorzystać z ubikacji, usiąść przy stolikach, posłuchać muzyki jak też zwyczajnie położyć się na trawie, bo słońce rozpieszczało – było upalnie, ponad 30 kilka stopni. Po biegu właściwym odbył się turniej dzieciaków w trzech kategoriach: przedszkolnej 4-6 lat (trasa 100 m.), wczesnoszkolnej 7-10 lat (250 m.), szkolnej 11-15 lat (450 m.). W kategorii dzieci i młodzieży nie było opłat wpisowych, ale mimo tego na szyi każdego młodego adepta zawisł po przekroczeniu mety medal. Gratulacje dla organizatorów za tak miły gest.

DSC_0382

Jak się przygotowałam

Ubrałam się lekko, w rzeczy cienkie i wygodne – to był świetny pomysł, choć następnym razem biorę szorty. Myślę, że ciało, kiedy poci się wysycha szybciej niż ubranie, lepszy jest też dopływ powietrza. Koniecznie buty sznurowane żeby móc zawiązać chip

Jeśli chodzi o stronę fizyczną i kondycję to zasadniczo niczego nie zmieniłam, trenuję na siłowni 4-5 x w tygodniu, dodałam trochę biegów, do pracy dojeżdżam rowerem. Rolluję się, nie jem śmieciowego żarcia. Przed biegiem zjadłam węglowodany złożone, aby mieć energię na 10 km i nie spotkać się z własną ścianą.

Zaczęło się…

O godz. 10.00 wystrzał oznajmił nam, że czas wystartować. No i ruszyliśmy. Zawodników
obowiązywał limit czasowy 90 minut. Możecie wierzyć lub nie, ale nigdy nie przebiegłam 10 kilometrów! Dla kogoś kto biega to żaden dystans, ale jeśli ktoś podnosi ciężary na hasło przebiegnij 5 kilometrów śmieje się.

Trasa przez las była przyjemna, trochę nierówności, zakrętów, pagórków, podłoże miękkie, runo, śpiew ptaków, fantastyczne powietrze. Ale że nie jestem biegaczem i biegać nie lubię na odległości 5 km zaczęło mi się nudzić. No tak. Żadnych przeszkód, ot biegniesz i nic więcej. Jak to kolega mi doradził – nudzi Ci się? Biegnij szybciej, szkoda czasu 😀 Mogłam wziąć słuchawki z muzyką, jakoś by mnie nuta poniosła, a tak włączyło mi się znudzenie i wyłączyło mierzenie dystansu w Mi Bandzie. GPS w lesie zwariował i pokazywał nieprawidłowy dystans. Przez to było mi ciężko dopasować tempo i rozłożyć siły podczas biegu.

Początkowo biegło mi się nieźle, ale po chwili okazało się, że biegniemy nie tylko Lasami Kozłowieckimi, ale też w otwartym słońcu polami i ulicą a trasa nie kończy się! Mało tego, w pewnym momencie widziałam, że ktoś już wraca, a ja jeszcze nie byłam w połowie! To było strasznie demotywujące… To nic, bo cały czas towarzyszyła mi myśl, że biegnę dla zabawy nie na wyścigi. Mam jeden cel – dobiec o własnych siłach i zmieścić się w czasie.

IMG_20190630_111950

Mniej więcej w połowie drogi czekali na nas wolontariusze z wodą. Wielkie brawa dla organizatorów, którzy jej nie skąpili. Jeśli jeden kubeczek nie wystarczył można było wypić dwa. Nikt nie robił żadnego problemu. Na uwagę zasługuje wyjątkowa atmosfera podczas biegu. Spotkałam się z wielką życzliwością, uczynnością, strażacy byli pomocni, wolontariusze dopingowali. Ze względu na lejący się z nieba żar, każdy widząc wolontariuszy biegł jak do oazy.

Trasy pilnowali strażacy, którzy bardzo dobrze kierowali grupę i nie pozwolili, aby ktoś zgubił się w lesie. Meta znajdowała się w miejscu startu, i nie macie pojęcia jak miło się biegło słysząc w oddali głosy dochodzące z mety.

Na mecie Pan prowadzący wydarzenie oznajmiał, który numer wbiega, zawodnik otrzymywał medal oraz butelkę z wodą, a w rozstawionej hali namiotowej michę żarcia. Do wyboru kluski z serem lub mięchem. Mimo obecności karetki nie skorzystałam z jej pomocy. Zadowolona, tryskająca energią dobiegłam o własnych siłach, zmieściłam się w czasie i nie myślcie, że byłam ostatnia. Kilkaset metrów przed metą zauważyłam w oddali, że dwóch panów mnie goni, och nie macie pojęcia jak szybko wtedy odzyskałam siły. Facet mnie wyprzedzi? I to przed metą?! A w życiu! Była to moja pierwsza dyszka, czy myślicie, że ostatnia?

Podsumowanie

Plusy
– niepowtarzalna atmosfera;
– świetna organizacja;
– woda na trasie i żarcie na mecie

Minusy
– nudziło mi się…
– brak muzyki w uszach – wiem co poprawić
– moja kondycja jest podstawowym minusem 😉

Ocena: 8/10

 

Reklamy

Jedna myśl na temat “Ach co to był za bieg… III Leśna Dziesiątka Gminy Niemce – recenzja

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: