Magnezja w kostce czy w płynie? Która lepsza.

Ćwicząc z ciężarami stajemy przed powszechnym wyborem: magnezja czy rękawiczki? O przewadze białej substancji nad materiałem chroniącym nasze dłonie pisałam w jednym z poprzednich wpisów. Jeśli ktoś radzi mi, abym ćwiczyła w rękawiczkach, bo magnezja nie chroni przed odciskami nie dyskutuję ani nie tłumaczę dlaczego rękawiczki nie sprawdzają się przy dużym obciążeniu. Dlatego nie przejmujcie się, kiedy ktoś będzie zwracał Wam uwagę na odciski – ten kto ćwiczy nie powie tego, będzie podziwiał, że dźwigasz.

Magnezja w kostce i w proszku (kostka łatwo staje się proszkiem) robi trochę bałaganu na siłowni. W niektórych siłowniach jest ona elementem wyposażenia i każdy może z niej skorzystać. Niestety nie jest to normą i zazwyczaj jeśli chcesz pomóc swoim dłoniom musisz nosić własną. Co więcej, niekiedy kluby fitness, w których też znajdują się strefy do wolnych ciężarów, nie pozwalają używania innej formy magnezji niż ta w płynie.

2019-05-14 (2)

Magnezja w płynie

Magnezja w płynie to odpowiedź na zakaz stosowania w klubach i na siłowniach tradycyjnej magnezji – przynajmniej w teorii powinna ona zapewniać te same właściwości, nie brudząc przy tym otoczenia. Praktyka jednak pokazuje, że niestety, ale jeśli jesteście skazani na magnezję w płynie, to musicie przyzwyczaić się do następujących wad tej substancji:

  1. Wydajność dużo słabsza niż tradycyjnej magnezji, co przy wyższej cenie wersji płynnej sprawia, że jest ona po prostu droższa.
  2. Nie brudzi? Niewiele, ale jednak brudzi – więc po ćwiczeniu nie zapomnijcie wyczyścić sztangi.
  3. Czas schnięcia – w przypadku magnezji w kostce możemy od razu po użyciu łapać za gryf, tutaj jednak trzeba odczekać co najmniej minutę, a najlepiej bliżej dwóch.

Używałam rękawiczek, magnezji tradycyjnej i w płynie. I przyznam się, że o ile tubka jest wygodniejsza do przenoszenia w plecaku czy torbie niż pudełko z kostką (wiemy, że się nie rozsypie) to jednak bardziej podoba mi się działanie proszku. Nie musimy każdorazowo smarować dłoni, ponieważ wystarcza na kilka powtórzeń (np. w martwych ciągach). Płyn niestety, ale będziemy zmuszeni nakładać za każdym razem, szybko się wyciera, ale jest to moje subiektywne odczucie, najlepiej sprawdzić na sobie, bo znam osoby, które zachwycone działaniem magnezji w płynie zrezygnowały z używania proszku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: