„W poszukiwaniu straconego czasu…”

Część z Was kojarzy pewnie tytuł książki z nagłówka wpisu i reminiscencje, jakie wywołał smak zatopionej w herbacie magdalenki…Do napisania tego wpisu zmotywowały mnie ostatnie rozmowy ze znajomymi, którzy z jednej strony podziwiają moją przemianę, ale z drugiej mówią, że nie mają czasu na nic. To może po kolei.

Chudnięcie jest proste

Kochani, nie bądźcie pod wrażaniem tego, co zrobiłam ze swoim ciałem, nie potrzebuję podziwu ani docenienia… Serio, to bardzo miłe, ale nie dokonałam niczego wielkiego. Mam dwie ręce i dwie nogi, no i głowę na karku, tak jak większość z nas, więc każdy może zrobić to co ja, a no i moja doba trwa również 24 godziny. Zamiast podziwiać mnie zrób coś, żebyś mógł podziwiać siebie, proste? Parafrazując jeden z filmowych cytatów „Taka możliwość jest możliwa”!

Jeśli moim celem było zrzucenie kilogramów, po prostu to zrobiłam, ciężko pracowałam, ale nie szukałam wymówek, bo uwierzcie, że one się mnożą – podstawowa to oczywiście brak czasu i pieniędzy, później dochodzi modny strój, buty, bo przecież idzie się na siłownię żeby wyglądać – nie ćwiczyć… Nie podziwiaj mojej przemiany, jeśli potrzebujesz motywacji niech ona stanie się bodźcem dla Ciebie, ale nie traktuj mnie i mojej pracy nad sobą jako coś spektakularnego i nieosiągalnego.

Dla chcącego nic trudnego

Spójrz na paraolimpijczyków, którzy nie szukają wymówek, dzięki mocnym charakterom potrafią wspiąć się na szczyt nie tylko swoich możliwości. Co mają powiedzieć osoby, które nie mają tyle szczęścia co my i nie są w pełni sprawne, ale mimo to, nie pozwalają żeby ich ograniczenia fizyczne wpływały na możliwości i stawiane cele. Dalej patrzysz na mnie z podziwem? To przestań, bo nie jestem superbohaterem z komiksów Marvela, nie posiadłam też nadludzkich zdolności 🙂

Kolejna sprawa to brak czasu… Z natury jestem raczej łagodnego usposobienia, ale gotuje się we mnie, kiedy ktoś mówi mi, że nie ma czasu. Człowieku, mi możesz wciskać ciemnotę, ale nie oszukuj samego siebie. Masz tyle czasu, ile mam ja – 24 godziny i to od Ciebie zależy jak je spożytkujesz.

Mamy dzisiaj niedzielę (bez handlu), wstałam rano, wypiłam szklankę wody, zebrałam się, założyłam słuchawki na uszy i korzystając z pięknej pogody poszłam biegać, nie na siłownię lecz po mieście. I co z tego, że było po 7, uwierzcie, że nikt nie patrzył na mnie jak na kosmitkę…

Niedzielna pobudka i przebieżka nie są niczym nadzwyczajnym, bo przypominam mam dwie nogi i ręce więc bieg nie wiąże się z żadnymi ograniczeniami. Jedynym wrogiem jest siedzący w głowie chochlik, który zachęca do pozostania w pieleszach domowych. Pobiegłam do żółtej eMki na kawkę, wypiłam, a że kawa była z mlekiem, a kiepsko toleruję laktozę uwierzcie wracałam sprintem… 😀 Nie wiadomo kiedy przebiegłam 8 kilometrów 🙂

W domu prysznic i pyszny kokosowy omlecik z bananem i gorzką czekoladą – nie po to ćwiczę, żeby nie jeść. W międzyczasie otworzyłam okna, aby wpuścić wiosenne powietrze, włączyłam ulubioną muzykę, i podrygując w jej rytmie przygotowałam rosół i włożyłam chlebek do piekarnika, lubię mieć swój prawdziwy domowy na zakwasie z chrupiącą skórą.

Zajęło mi to chwilę, może dłuższą, ale poranna aktywność fizyczna i świeże powietrze tak bardzo naładowały mnie energią, że nie odczuwałam ani senności, ani zmęczenia. A co Ty zrobiłaś w tym czasie?

No i teraz czekam na komentarze „bo nie masz dzieci”, „zobaczysz, jak będziesz mieć dziecko, nigdzie nie wyjdziesz”. Serio? Masz rację nie wiem jak to jest, ale mam znajomych, którzy całymi rodzinami biegają, trenują, bawią się wspólnym czasem. A wiecie dlaczego? Bo chcą.

Więc nie mów mi, że nie masz czasu, miej odwagę przyznać, że szkoda Ci czasu na sport, nie chce Ci się, masz to gdzieś, albo że masz obecnie inny cel w życiu niż bycie aktywnym i na to przeznaczasz swój czas, który masz – bo masz czas. Masz tyle samo czasu, co każdy, tylko może jakoś szybciej ucieka Ci przez palce kiedy buszujesz po sklepach, albo czytasz „niusy” w necie?

Jeśli ciężko Ci wygospodarować godzinę na aktywność, a twierdzisz, że chciałabyś, ale przecież nie masz czasu to zamiast siedzieć na fejsie godzinami, albo oglądać seriale rusz tyłek i chodź ze mną ćwiczyć, wstań o 6 czy 7 w sobotę lub w niedzielę, wyjdź pobiegać, to nic nie kosztuje, nie potrzebny Ci karnet, zanim wrócisz domownicy dopiero będą się budzić.

Jeśli brakuje Ci motywacji mogę biegać z Tobą, daj znać. Babeczki „te dni” też nie są dobrą wymówką… A bo to jedna ma?! Zamknij się na tydzień w jaskini i tam koczuj, ale gdy teren się uspokoi wyjdźże z pieczary i się poruszaj, no sorry, ale słodycze zjedzone w tym czasie odłożą się na pewno, i nie licz, że pójdą w cycki, bo nie pójdą.

Jeśli możesz idź do pracy na piechotę, albo wysiądź na wcześniejszym przystanku, zamiast korzystać z windy przejdź się schodami. Rano po wstaniu z łóżka zrób 10 przysiadów, zobaczysz, że Twój organizm zacznie szybciej pracować. Jeśli dobrze jest Ci ze swoim stylem życia, albo nie chcesz nic zmienić weź nie narzekaj, że nie masz czasu, bądź odważna/y przyznać przed sobą, co robisz ze swoim czasem i na co go poświęcasz.

Często spotykam się z pytaniem, skąd mam tyle energii, zapału i optymizmu. No jak to skąd? No… no życie sprawia, że jestem szczęśliwa, a ja mu tylko trochę pomagam 🙂 Staram się nie tracić czasu na głupoty, choć różnie mi idzie. „O to masz farta, ja mam beznadziejną robotę, zero szans i perspektyw na rozwój”. Ech… uwierzcie, że jakbym nie próbowała nadawać sensu rzeczom, które robię i nie szukała w nich radości byłabym smerfem Marudą, bo nie jest to trudne 😀

No, ale jak wyjść z domu? Najlepiej drzwiami 🙂 Wiecie co ostatnio nawet cieszył mnie cudownie padający śnieg i majestatycznie prezentujące się białe, puchate drzewa. A no i oczywiście mi to łatwo powiedzieć, no mi to przecież wszystko łatwo przychodzi – mówienie tym bardziej 😉

Myślę sobie, że jeśli nie chcemy za jakiś czas wyruszyć na poszukiwania naszego straconego czasu już teraz weźmy nasze dupska w garść, albo dwie (jeśli w jednej się nie mieszczą;) ) i do roboty, bo niedługo przyjdzie kolejna wymówka, że nam pyka, że nam strzyka, a wtedy możemy żałować, że nie zrobiliśmy wystarczająco wiele, aby nie pykało i strzykało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: