Najpierw trening siłowy później cross, czyli 30tka prawdę Ci powie

      A dlaczego tak, a dlaczego nie odwrotnie? Moim zdaniem cross jest dużo bardziej dynamicznym treningiem, podczas którego najważniejszy jest czas i liczba powtórzeń, a w szybkim tempie ciężko nauczyć się prawidłowej techniki. Uważam, że taki typ treningu nie jest przeznaczony do nauki, ponieważ jest to zwyczajnie niemożliwe. Żeby dojść do perfekcji potrzebujemy powtórzyć ćwiczenie kilkaset razy.  Każdy z nas ma inną budowę anatomiczną, a poznanie swojego ciała, pracy mięśni wymaga czasu, którego na crossie nie ma. Z tych powodów na początku wybrałam trening siłowy. I taką drogę polecam każdemu, komu zdrowie na to pozwala. Zanim pójdziemy na cross trening najpierw opanujmy technikę, nauczmy się pracować ciałem, a wówczas każde, nawet nowe ćwiczenie, poznamy szybciej, ponieważ będziemy znać ruchy podstawowe.
Jeśli nie ćwiczymy, nasza obecność na zajęciach może przeszkadzać innym. Ucierpi na tym grupa, jakość treningu, a przede wszystkim my sami. Po pierwsze jak wspomniałam nie nauczymy się w kilkanaście minut ćwiczenia, a trochę głupio, gdy grupa ze zniecierpliwieniem czeka na nas, my zaczniemy się denerwować i grupa też. Po drugie na crossie czasem ćwiczy się w parach, no i co jeśli nasza para chce szybciej wykonywać ćwiczenie, a my spowalniamy pracę? Ktoś powie, że zajęcia grupowe rządzą się swoimi prawami i ma rację, ale z drugiej strony, czy poświęcenie czasu innych na to, abym ja mogła poznać ćwiczenie, którego techniki i tak nie nauczę się w kilkanaście minut, jest w porządku? No zobaczcie, ktoś przychodzi, poświęca swój czas żeby skatować się na treningu i nagle po rozgrzewce okazuje się, że połowa czasu przeznaczona jest dla kogoś, kto jest pierwszy raz na siłowni…  Grupa stygnie i czeka, po czym musi wykonać mocny obwód. No nikt mi nie powie, że nie jest to kontuzjogenne. Tak wiem, łatwo mówić kiedy się ćwiczy, ale „się ćwiczy” nie przyszło ot tak. Nie miałam pojęcia o crossie więc nie pchałam się na taki trening, bo było mi wstyd, że absorbuję czas grupy, no i szkoda tych ludzi, którzy przyszli. Nie pozwoliłabym sobie na to, żeby ktoś tracił swój czas, bo ja muszę się nauczyć. Uczyłam się na siłowni i treningu siłowym. Mozolnie, ale z czasem wychodziło, bo uważam, że na wszystko przychodzi odpowiedni moment. Jeśli opanujemy prawidłową technikę, zbudujemy trochę siły, a nasza wytrzymałość poprawi się będziemy mogli śmiało zmierzyć się z crossem. W momencie kiedy rozpoczęłam zabawę z crossfitem nie zrezygnowałam z ćwiczeń siłowych, ale starałam się wykonywać je przed crossem. Dlaczego? A no po to, by przygotować ciało i układ nerwowy.  Za taką kolejnością przemawia nie tylko chęć rozgrzania mięśni i stawów, ale też zwiększenie efektywności treningu. Po treningu siłowym wybieramy wytrzymałościowy, albo aerobowy po to, aby podkręcić tempo spalania tkanki tłuszczowej.

Jedna myśl na temat “Najpierw trening siłowy później cross, czyli 30tka prawdę Ci powie

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: