Mój sposób na łokieć golfisty, tenisisty i inne problemy ze stawami

Sport to zdrowie każdy to powie, ale gdy trenujesz intensywnie, do tego dojdzie brak lub niewystarczająco solidna rozgrzewka, nieprawidłowa technika, albo zbyt duży ciężar, albo po prostu zmęczenie materii – problem ze stawami prędzej czy później pojawi się. Wśród moich znajomych tych zaprzyjaźnionych z siłownią najczęściej powraca temat łokcia golfisty, tenisisty, ból barku i kolan oraz litania preparatów lub magicznych mieszanek stosowanych w formie okładów.

Problem łokcia golfisty jakiś czas temu dotknął również i mnie. Wiem co to za ból i najlepszym zalecanym sposobem leczenia jest odstawienie treningów angażujących przedramię… czyli wszelkie uginania, podciągania, wiosłowania odpadają. Każdy kto liznął treningu siłowego i złapał bakcyla wie, że graniczy to z niemożliwością. Teoretycznie oczywiście jest to do zrobienia, bo wówczas możemy odpuścić trening góry ciała i skupić się na mięśniach nóg, lub wybierać ćwiczenia mało inwazyjne dla łokcia, i oczywiście jest to jak najbardziej pożądane aby szybciej wrócić do zdrowia, ale sama po sobie wiem, jak ciężko jest się przełamać 🙂

20180325_191959
Mój wynik usg łokcia prawego

Stosowałam różne metody i preparaty, począwszy od maści sportowych, tabsów „flexowych”, animali, glukozaminy, magicznych okładów z dodatkiem spirytusu, ale lżejszy robił się mój portfel – łokieć nie.

Spojrzałam w lustro i powiedziałam do laski w nim „no Księżniczko żeś się załatwiła, byłaś dla siebie lekarzem, ale coś nie poszło więc czas skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą…” Przełknęłam gorycz porażki i pomaszerowałam do chirurga, z którego wiedzą i doświadczeniem nieraz się zetknęłam i przekonałam się, że jeśli nie on to już nikt mi nie pomoże. Zlecił usg i usłyszałam, że przypadłość, na którą cierpię nazywa się łokciem golfisty. Jedną z propozycji lekarza (obok odciążenia stawu) były tabletki, oparte na naturalnym składzie, których nazwa brzmi PIASCLEDINE.

                                 f-piascledine-300-30-kaps         31478-383x223

Lekarz uprzedził mnie, że aby leczenie przyniosło efekt musi trwać co najmniej 3 miesiące, ponieważ proces odbudowy tkanki trochę czasu zajmuje. Oczywiście przeczytałam w necie ulotkę leku, aby sprawdzić czy rzeczywiście nie ma tam chemicznego syfu i okazało się, że w skład tabletek wchodzi olej z awokado i soi. Niedowierzając w działanie leku poszłam kupić paczuszkę do apteki, jedną – tak na próbę. Lek jest wydawany bez recepty, ale uwaga tani nie jest. Za 30 tabletek zapłacimy około 50 złotówek, czyli tyle kosztuje miesiąc kuracji, a czekały mnie minimum 3 miesiące. Moje niedowierzanie rosło, gdy działanie leku zaczęło przynosić mi ulgę, ej to naprawdę działa.

Nie jestem reklamą żadnej firmy farmaceutycznej, ale mówię Wam z własnego doświadczenia, co mi pomogło, bo możliwe, że też szukacie preparatu, wydajecie bez sensu kasę i nic. Oczywiście odciążyłam też trochę łokieć odpuszczając ćwiczenia najbardziej go angażujące – czyli podciągania, trening trica i bica. Tym razem zastosowałam się do zaleceń lekarza i przyjmowałam lek przez trzy miesiące, ale już po miesiącu czułam różnicę. Jeśli masz podobny problem oczywiście najpierw udaj się do lekarza bądź farmaceuty, każdy przypadek jest inny i być może ten lek nie będzie dobry dla Ciebie.

Dzisiaj usłyszałam od osoby, która miała poważne problemy ze stawami, że nic jej nie pomagało, a ulgę przyniosły jej duże dawki Wit D+ K w oleju lnianym. Nie próbowałam, ale może warto zapytać lekarza przy okazji wizyty o ich działanie na stawy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: