O co chodzi z glutenem? Moda czy walka o zdrowie

Siema, czołem, kluski z rosołem i schabowy! Dzisiejszym bohaterem wpisu będzie zmora wielu fitnessek, celebrytów, dietetyków i powód radości koncernów spożywczych i farmaceutycznych, czyli gluten. Jeszcze jakiś czas temu, przez spożywczymi udoskonaleniami genetycznymi, ulepszaczami i szprycowaniem jedzenia czym się tylko da, aby pięknie prezentowało się i przy tym przyzwoicie smakowało nie słyszeliśmy tak dużo o glutenie. Dzisiaj półki sklepowe zachęcają ładnymi etykietami obwieszczając nam, że oto na regale znajduje się żywność „bezglutenowa„. Uwaga! Do niej również należy podchodzić ostrożnie i krytycznie. Jeśli popatrzymy na skład różnych produktów okaże się, że gluten może być dosłownie wszędzie: w przyprawach, mięsie, czekoladzie, parówkach i papierze toaletowym! Nie no z papierem żartuję, tamtędy gluten raczej wychodzi zamiast wchodzić 😉

      IMG-20180322-WA0006    IMG-20180322-WA0003

Czym jest gluten?

Jest to substancja białkowa, która powstaje w wyniku zmieszania występujących w mące pszennej białek: gliadyny i gluteniny z wodą – psiapsiółki, papużki nierozłączki. Dzięki glutenowi ciasto zyskuje strukturę gąbczastą i jest elastyczne. W kontakcie mąki z wodą cząstki białek pęcznieją a wytworzona przez nie pajęczyna połączeń wykazuje zdolność do zatrzymywania gazów. Aż 80% białka mąki pszennej to białko glutenowe, w którym stosunek gliadyny i gluteniny wynosi 1:1. Ilość surowego suchego glutenu jest w zasadzie równa ilości białka zawartego w mące pszennej. Upraszczając – jasne pieczywo, to sam gluten. Możemy go zobaczyć wymywając z mąki. Taka jest teoria, takie są fakty. Ale gluten występuje nie tylko w mące pszennej… Inne, ale również szkodliwe dla zdrowia białka roślinne znajdują się w innych zbożach – orkiszu, jęczmieniu, życie, kukurydzy, kontrowersyjne i różne zdania narosły wokół produktów owsianych.

IMG-20180322-WA0002

Co powoduje gluten?

Reakcja naszego organizmu na gluten może być bardzo różna od nietolerancji przez nadwrażliwość, alergię na tę substancję po chorobę trzewną. Najlepszym sposobem sprawdzenia tolerancji glutenu są oczywiście testy pokarmowe, ale znów pojawia się problem – są one drogie, a według mnie ze względu na szerzący się problem różnego rodzaju alergii, wrażliwości i w końcu plagę otyłości takie testy powinny być refundowane dla naszego bezpieczeństwa, zdrowia i w trosce o kolejne pokolenia. Technologia żywienia spadła na nas lawinowo, a my nie mamy narzędzi, żeby się przed nią bronić. Możemy czytać etykiety produktów, ale co z tego kiedy nie mamy pojęcia jak zareagujemy na zawarte w nich substancje. Mało tego, gluten może wywoływać objawy, których nie będziemy z nim łączyć, np. bóle głowy, biegunki, anemie, wysypki, afty, egzemy, zmęczenie, nadciśnienie, problemy z koncentracją, ale także choroby psychosomatyczne, depresje, nadpobudliwość, stany lękowe, bezsenność, duszności, choroby  kości, osteoporozę, nowotwory, zapalenia mięśnia sercowego, choroby trzewne np. celiakię. Gluten może powodować uszkodzenia układu pokarmowego, jelita cienkiego i narządów, wywoływać bóle rożnego pochodzenia – klatki piersiowej, głowy, kończyn. Jak widzicie problem jest naprawdę bardzo poważny i sama zaczynam odkładać złotówki na testy pokarmowe właśnie po to, żeby zadbać o swoje zdrowie, o to co mam w środku w trzewiach.

To jeszcze nic, bo gluten może być odpowiedzialny za nasz układ odpornościowy, infekcje oraz przeziębienia, czego przyczyn szukamy najczęściej w pogodzie, wirusach czy kontaktach z chorymi znajomymi. Może zastanawiamy się dlaczego dzieciaki tak często łapią przeziębienia, a gdyby tak przebadać je na tolerancję glutenu, wykonać badania określające poziom przeciwciał?

IMG-20180322-WA0001

Dlaczego więc sięgamy po cukry proste?

Bo są one tanie, dostępne na wyciągnięcie ręki i szybkie w przygotowaniu, nie bez znaczenia okazują się także nasze nawyki żywieniowe, które bardzo trudno zmienić. Kanapka z wędliną i serem żółtym na śniadanie, lub ponadczasowe płatki kukurydziane z mlekiem a na kolację bułka z białym serem, miodek i mleko. Brzmi znajomo? No właśnie… Przez lata nasz jadłospis kształtuje się właśnie w podobny sposób, przyzwyczajamy się do łatwego i szybkiego jedzenia, smakuje nam ono, bo szybko dostarcza energii, a jadłospis pozbawiony węgli wywołuje u nas reakcję detoksu, jak narkoman będziemy szukać węgli tłumacząc, że nasz mózg nie funkcjonuje prawidłowo, bo nie ma paliwa. Też łapię się na tym, że gdy jestem głodna sięgam po szybką przekąskę zamiast poczekać na obiad. I tak teraz siedzę nad michą pierogów, a raczej michą po pierogach i myślę o tym glutenie, ileż ja go właśnie zjadłam i gdzie on mi pójdzie, ale buzia się cieszy bo pierogi były dobre, tylko teraz mi ciężko na żołądku i w tyłku pewnie też. Dlatego węglowodany staram się jeść okołotreningowo, czyli przed treningiem węglowodany złożone, natomiast proste po wysiłku. Ale Kochani to, że gluten może powodować nadwagę jest kroplą w morzu spustoszenia jakie robi w naszym organizmie.

Czy jest to moda, która przyszła do nas ze Stanów? Myślę, że nie. To dlaczego kiedyś nikt nie mówiło glutenie? Z prostej przyczyny. Po pierwsze żywność nie była tak bardzo przetworzona i nawet nie chcę myśleć, czym obecnie jest konserwowana żeby pięknie wyglądać, a po drugie głównym składnikiem diety przodków było mięso nie zboża. Obecnie nasiona pszenicy, często sprowadzane są ze Stanów, a te zawierają więcej glutenu niż nasze tradycyjne… Dlatego coraz częściej słyszymy wszelkie alarmy i nawoływania do zmiany nawyków żywieniowych na paleo, czyli sposobu odżywiania opartym na mięsie i białku zwierzęcym. Problem? Paleo jest drogie, a biorąc pod uwagę nasze zarobki i stawiając na jednej szali dzisiejszą cenę jajek, ryb, masła i mięsa oraz na drugiej chrupiące pieczywo i okrąglutkie, pachnące bułeczki, naleśniki z jabłkami i cynamonem polane śmietaną z cukrem pudrem, pierogi z serem, makarony to niestety, nawet, gdy wiemy co jest zdrowsze wygrywa ekonomia… Najgorsze w tym wszystkim jest to, że karmimy niezdrowym jedzeniem dzieci. Podczas gdy my świadomie sięgamy po niekoniecznie zdrowe jedzenie, podajemy je także dzieciom, pasiemy je drożdżówkami i soczkiem owocowym, w którego składzie aż świeci się od cukru. Żadne wody słodzone, słodkie bułeczki, rogaliki z czekoladą nie zastąpią zdrowego pełnowartościowego posiłku, o czym możemy się przekonać obserwując na plaży czy ulicach pulchne dzieciaki. Nadwaga szerzy się wśród naszego społeczeństwa od najmłodszych lat, a jedną z przyczyn może być właśnie gluten.

 

 

 

 

 

4 myśli na temat “O co chodzi z glutenem? Moda czy walka o zdrowie

Dodaj własny

  1. Zawsze z niecierpliwoscia czekam na kazdy post 😉 ale po tym jednym spodziewalam sie jakiegos plusa po stronie glutenu. Nie ma zadnego? ( dieta paleo eliminuje nabial wiec chyba masło odpada)
    ps. Napisz prosze kiedys post na temat miesa w diecie, gdyz moim zdaniem nie jest ono dla nas konoiczne ale chetnie bym dowiedziala sie czegos wiecej od cb 😊

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: