Jedz czekoladę i chudnij! O rewolucyjnej i pysznej czekoladowej diecie! cz.II

Klikając TUTAJ wrócisz do części I.

Czekolada… Mmmmmoja największa słabość, choć myślę, że tak naprawdę każdy ją lubi. A już na pewno mężczyźni lubią obdarowywać tym podarunkiem kobiety. Zastanawialiście się dlaczego jest ona nieśmiertelnym upominkiem z okazji Walentynek? Otóż niegdyś czekolada była oznaką wyrażania uczuć i szybko stała się symbolem miłości. Drogie Panie myślę, że dzisiaj Panowie kupując nam czekoladki jednak mimo wszystko nie zagłębiają się w ich symbolikę, no nie wymagajmy disneyowskiej osobowości księcia… Kiedyś uważano czekoladę za produkt dający kobietom płodność, za lekarstwo, afrodyzjak, za nektar arystokracji i mnichów.

Mimo upływu lat proces wytwarzania czekolady opiera się na podobnych technikach co wieki temu. Otóż fermentacja i palenie moi drodzy. Dla tych, którzy nie czytali poprzedniego wpisu przypomnę w skrócie, że nasiona z drzew spadały i wśród wilgotnej trawki w meksykańskim słońcu fermentowały. Kto je zbierał? A no każdy, kto się z nimi spotkał, a nawet i młodzieniec chadzający z dziewką po lesie, a gdy coś ją zaczęło uwierać w plecy podniósł to coś i zaniósł do domu, dziewkę oczywiście też. W XVI wieku kakao trafiło na hiszpańskie dwory, gdzie funie zajadały się nią rozkosznie i ten hiszpański monopol trwał bardzo długo, później francuska burżuazja pijała „nektar bogów” z porcelanowych filiżanek. Do XIX wieku czekolada była oznaką bogactwa i łechtali nią swoje podniebienia ludzie bardzo zamożni. Wiek XIX za sprawą rozwoju przemysłu rozpowszechnił metody produkcji i wówczas powstało wiele znanych manufaktur czekolady. Za sprawą odkrycia mleka w proszku przez Henri’ego Nestle w 1879 roku na rynku europejskim pojawiła się pierwsza tabliczka czekolady mlecznej. W tym samym roku Rudolf Lindt wynalazł swoją oryginalną recepturę produkcji czekolady, a znakomity efekt zaskoczył również samego autora. W XX wieku w czekoladzie zanurzały się migdały i orzechy dając początek naszym batonom.

Odmian czekolad i wyrobów czekoladowych są miliony… czekolady mleczne, gorzkie, śmietankowe, białe, nadziewane, z bakaliami i orzechami, batony, nugaty, pralinki, drażetki, cukierki, lody czekoladowe, kremy do smarowania pieczywa, galaretki w czekoladzie, ptasie mleczko, czekolada do picia, mikołajki, jajka czekoladowe itd...

Dieta czekoladowa

Do diety czekoladowej odpowiednie będą czekolady z zawartością kakao minimum 70%, autorka tej diety Ruth Moschner w początkowym okresie zaleca spożywanie ok. 6 kostek czekolady dziennie, zapewnia, że później organizm sam zredukuje ich liczbę do zalecanej, czyli dwóch. Zgodnie z zasadą przyjętą przez Moschner czekoladę należy spożywać pół godziny przed posiłkiem właściwym – śniadaniem i obiadem. Dzięki temu nasze receptory w mózgu zostaną „oszukane” i podczas spożywania posiłku zjemy go mniej. Kakao ogranicza apetyt więc ten kawałek czekolady przed posiłkiem wydaje się być niezłym sposobem na zjadanie mniejszych porcji obiadowych. Kolejną ważną sprawą jest radość z jedzenia, z długiego przeżuwania, ponieważ wówczas przedłużamy czas posiłku. Nie stresujemy się i nie nakręcajmy na redukcję i szybkie efekty, bo wiadomo, że czekolada sama w sobie nas nie odchudzi, a wręcz przeciwnie. Objadając się nią i rezygnując z aktywności fizycznej przybędzie nas. Tylko zbilansowane żywienie i sport pomogą nam tam w osiągnięciu upragnionych kształtów. Jeśli zjesz kawałek czekolady nie stresuj się, że nogi Ci zgrubną i policzki staną bardziej chomikowe, nie denerwuj się i podejdź do wszystkiego spokojnie, stres=kortyzol. Nie wiem jak Wy, ale ja od dzisiaj już jestem na tej diecie 🙂 Rewelacja! Jeśli jesteśmy czekoladowymi łasuchami- tak jak ja, kostka czekolady okaże się psychologicznym substytutem łakoci. Nie rzucimy się na słodycze, gdy je zobaczymy po dłuższej absencji ponieważ codziennie będziemy mieć w ustach czekoladkę. No urocze 🙂

Pssst…. słuchajcie babeczki, czekolada jest prawdziwym złotem, ponieważ mówi się, że dzięki niej łatwiej się zakochać. Ale do tego trzeba jej dużych ilości, więc karmy naszych wybranków jej kostkami. Podobno dzieci kobiet w ciąży, które jadły czekoladę sprawiają mniej problemów wychowawczych – to z kolei wyniki badań skandynawskich naukowców, ale ja traktuję je z przymrużeniem oka. No i dla nerwusów, a znam takich, czekolada uspokaja 😀 Jak widzicie to czekoladowe złoto ma wielki potencjał!

Och, Ty jesteś lekiem a całe zło…

Coś musi być w składzie czekolady, że nawet osoby z silną wolą (którą mam nadzieję być) jak zaczarowane sięgają po kolejną brązową kosteczkę… W kulturze utarło się określenie ‚chocoholic’ (czekoladoholik po naszemu) oznaczające delikwenta, którego niepohamowane pragnienia i żądze uaktywniają się, gdy w pobliżu wyczuje tabliczkę czekolady. Cóż nikt nie jest doskonały i nawet cieszę się, że mam taki nałóg – zawsze mogło być gorzej. Z naturą nie wygram i nawet nie walczę, bo i po co. Macie podobnie? Też lubicie czekoladową rozkosz? No i super! Jest nas więcej! A wiecie, że kiedyś Kościół pitną czekoladę traktował nie jako łokocie, ale napój więc można było go pić w poście. Serio serio nie żartuję. Fascynujące jest historia czekolady prawda? Jeśli podobnie jak ja macie słabość do czekolady nie martwcie się, hiszpańskie i francuskie arystokratki potrafiły naraz wypić sześć filiżanek tej rozkosznej i kuszącej substancji. Od kiedy o tym przeczytałam degustacja czekolady jest dla mnie momentem wyjątkowym, niczym arystokratka z zadartym noskiem celebruję każdy kęs i jakie życie jest piękne. Nie, nie myślę wtedy o kaloriach i innych bzdurach. Liczy się wtedy tylko ten moment, rozumiecie jak slow motion.

Dlaczego po zjedzeniu czekolady czujemy się lepiej i odczuwamy dziwną przyjemność? Nie to nie omamy, nasz mózg rzeczywiście w ten sposób reaguje na substancje zawarte w czekoladzie 🙂 Całą sprawą zajęli się naukowcy amerykańscy, którzy wykazali w składzie pożywienia bogów kilka czynników, których działanie zbliżone jest do marihuany. Czekolada nie zawiera oczywiście THC (które jest w marihuanie), lecz w działaniu podobny anandamid, ze względu na szybki rozkład w organizmie trwale nie wpływa na mózg. Czekolada zawiera też teobrominę, której działanie jest podobne, choć znacznie słabsze, do kofeiny. Jej poziom utrzymuje się w organizmie do kilku godzin dlatego po zjedzeniu czekolady możemy odczuwać przyjemność 🙂

Która czekolada jest najlepsza?

Dziś mamy ogromną hordę prostokątów, kwadratów i baryłek. Przekonałam się o tym robiąc zakupy w sklepie z robale w tle. Niewiarygodne jak wiele dostępnych jest odmian czekolady!!! Każda firma oferuje kilkanaście lub kilkadziesiąt rodzajów czekolady!!! Uwaga przy wyborze czekolady musimy być czujni… Przyznam, że nie wiedziałam o tym, że Unia Europejska zezwoliła (o zgrozo!) na zastępowanie 5% masła kakaowego tłuszczami roślinnymi. Rozumiecie w czym rzecz? Żeby zarobić używa się tańszego zamiennika i to za zgodą wielkich Brukseli. Łapki won od czekolady!!! Od produktu, który ma piękną historię i odległe tradycje. Dlatego sprawdzajmy etykietki, żeby wiedzieć, czy to za co płacimy godne jest nosić nazwę czekolady. Odmiana ziarna kakaowca, która rośnie w innych regionach będzie różnić się od siebie smakiem i aromatem wpływa na to klimat, podłoże i produkcja. To wyjaśnia bardzo dużą różnicę cen zarówno między czekoladami o wysokiej zawartości kakao, jak też między czekoladami mlecznymi – czyli rodzaj ziarna, z którego została wytworzona, ilość użytego masła kakaowego, kakao, mleka w proszku i cukru. To wszystko może wpływać na cenę czekolady.

No to teraz zestawienie składów rozmaitych czekolad. Czym się one różnią? Skąd różnica w cenie? Sprawdźmy to. Na potrzeby wpisu wybrałam się do kilku pobliskich sklepów, jednego z robalem w logo, drugiego co podobno jest tani, a w trzecim robi się zakupy jak z płatka, aby wykonać zdjęcia bardzo wielu rodzajów czekolad różnych firm. Wyniki moich obserwacji były bardzo zaskakujące i robiąc kilkunaste zdjęcie z kolei nie dowierzałam, temu co widzę… Ale niech to będzie zapowiedzią kolejnego wpisu 🙂

Póki co zapraszam na filiżankę gorącej czekolady!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: