DEKALOG FITNESSKI. Czyli 10 rzeczy, które pakujemy do torby na siłownię oraz o tych, które lepiej zostawić przed siłownią… cz. III ostatnia

Część I TUTAJ a Część II TUTAJ.

7. WODA

O co chodzi z wodą? Wszędzie czytamy, że woda zdrowia Ci doda, pij dwa, a nawet trzy litry wody dziennie. Półki w marketach uginają się pod armią zazwyczaj zielonkawych bądź niebieskich butelek oznaczających ich rodzaj: gaz bądź niegaz. Jedne są mineralne, a drugie źródlane, a te mineralne średnio, lekko bądź wysokozmineralizowane. Te tańsze po 60 gr za 1,5 litrową butelkę, a inne droższe są nawet o złotówkę. I czy wraz ze wzrostem ceny mamy większą gwarancję jakości? I w zasadzie przecież mamy wodę w kranie, która tania nie jest więc może ją będziemy pić? Którą butelkę wybrać i tak naprawdę czy w zimie potrzebuję nawadniać organizm? Zimno jest nie pocę się, na siłowni czasem się spocę, ale bez przesady, żeby od razu z butlą wody chodzić? Tak kochane moje bez wody, jak bez tlenu. Bez butelki z wodą ani rusz, co sobie do niej dodamy to już inna sprawa. Podczas treningu lubię popijać bcaa, nie wiem czy działa, myślę, że jest to plecebo (https://30minusdla30plus.wordpress.com/2017/12/03/bcaa-placebo-za-80-dyszek), ale wierzę, że pijąc lepiej mi się ćwiczy. Jak widać wszystko jest w głowie. Woda to podstawa. Wysiłek fizyczny powoduje wzrost temperatury naszego ciała, dzięki temu pocimy się, ale z potem tracimy wodę i elektrolity. Dlatego musimy uzupełnić jej pokłady w naszym organizmie. Już kilka łyków potrafi zdziałać cuda, przywrócić nam energię i siły, nawodnić, uspokoić oddech oraz pomóc w regulacji temperatury ciała. W sytuacji kiedy trenujemy jej  działanie jest bezcenne. Utrata wody i minerałów podczas treningu może skończyć się odwodnieniem organizmu, a spadek nawodnienia powoduje nadmierne obciążenie serca, a to tylko kilka powodów dla których picie wody podczas treningu ma kolosalne znaczenie. To ile wody wypijam zależy od intensywności treningu, jeśli jest to mocny crossfit nawet całą 1.5 l butelkę, podczas treningu siłowego mniej. Musimy też pamiętać o tym, żeby pić wodę nie tylko w trakcie treningu, ale również przed i po wysiłku fizycznym, gdyż to przyspieszy naszą regenerację i podczas reszty dnia również. Wodę gazowaną odradzam z różnych przyczyn, nie wchłania się ona tak dobrze, jak woda niegazowana. Jaką wodę wybrać? Mineralną niegazowaną najlepiej średniozmineralizowaną o temperaturze pokojowej. Nie polecam spożywania podczas treningu zimnej wody, gdyż bardzo łatwo wówczas o infekcję gardła czy krtani, natomiast ciepła woda też nie jest dobra, wchłania się gorzej, nie schłodzi nas tak jak woda np. o temp. 17 stopni, a co za tym idzie powrót naszych sił i energii będzie wolniejszy.

8. SŁUCHAWKI LUB TELEFON

Temat rzeka. Czy zabierać ze sobą telefon na siłownię? Jeśli ma on służyć jako narzędzie do czegoś to tak. Używam go najczęściej, aby skorzystać z aplikacji odmierzającej czas przy crossie. To dobre rozwiązanie, gdyż mobilizuję się bardziej i moje przerwy nadmiernie nie rozrastają się. Za każdym razem gong głośno przypomina o zakończeniu przerwy czy rozpoczęciu kolejnej rundy. Jest też dobrym urządzeniem do słuchania muzyki np. podczas biegania. Oczywiście słuchawki bezprzewodowe są bardzo komfortowe i wygodne, ale wszystko rozbija się o pieniądze. Jeśli masz gotówkę warto zainwestować w słuchawki, w mojej ocenie lepsze są nauszne, gdyż nie wypadają przy dynamicznym treningu. Przy treningu siłowym, trójbojowym nie jest to aż takie zauważalne, jak podczas skakania na skakance czy padnij-powstań. Wszystko zależy od rodzaju treningu jaki wykonujemy. Ale z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że słuchawki pomagają się odseparować od rzeczywistości zewnętrznej oraz ludzi i dzięki temu lepiej skupić się na treningu. Słuchawek dousznych używam na bieżni, schodach i orbitreku. Wiecie co zawsze mam problem z miejscem ulokowania telefonu. Podczas cardio kładę go np. na bieżni. Nie lubię tych hipsterskich etui, które zapina się na ramieniu. Uważam to za niepotrzebny gadżet, który mi przeszkadzał. Kable od słuchawek tak czy inaczej plączą się, słuchawki wypadają, a ekran jest na tyle wrażliwy, że często piosenkę niepostrzeżenie wyłączę, albo mam problem żeby ją włączyć, więc każdorazowo musiałam wyjmować telefon, a to z czasem przeszkadza. Zastanawiam się, a w zasadzie podjęłam decyzję dotyczącą zakupu słuchawek nausznych, których będę używać głównie przy cardio, maszynach i w treningu siłowym, nie wiem czy będzie to możliwe przy crossie, ale chętnie sprawdzę. Muzyka na siłowni często bardziej przeszkadza niż pomaga. Wszystkim dogodzić nie sposób, a z muzyką bezdyskusyjnie lepiej się ćwiczy więc jeśli zależy nam na muzyce, którą lubimy pozostają słuchawki bezprzewodowe.

Podrzucam Wam link z dobrym tekstem na temat „budżetowych słuchawek na siłownię”. Sama swą zamożność uważam za średnią półkę, to i ją Wam polecam 😉

9. GUMKA DO WŁOSÓW 

No laseczki włosy wiążemy czy kucyk czy co tak chcemy, ale wiążemy! Zachodzę w głowę jak można trenować i rozpuścić włosy, kiedy mi często nawet grzywka przeszkadza i ograniczam ją opaską. Przecież to ani wygodne, ani estetyczne. Poci się to wszystko, lepi, no i niewygodnie, gdy zaczepisz o jakiś sprzęt, albo schylasz po sztangę. Poza tym gwarantuję, że będziecie na ustach większości babek i części facetów, że przyszła żeby nie ćwiczyć tylko dla lansu, na podryw itd. Serio serio uwierz, że tak to właśnie działa. No co się dziwisz, baby są złośliwe, a faceci jeszcze bardziej więc kup sobie gumkę do włosów i zwiąż swoją piękną grzywę. Opaska również może Ci się przydać. Nie spodziewałam się, że znalezienie w sklepie zwykłej opaski nie z materiału tylko takiej plastikowej czarnej, bez cekinów, kokardek i innych udziwnień może graniczyć z cudem. A no i oczywiście jeszcze cena za kawałek plastiku. W sklepach sportowych są takie fitnessowe z materiału, co kompletnie mi nie leży, w drogeriach i innych tego typu są zdobione i droższe, więc gdzie kupiłam? No w jednym ze sklepów, gdzie można kupić wszystko, majtki, kubki, bombki, świeczki i opaski! 🙂

10. KLAPKI POD PRYSZNIC I JAKIEŚ MYDŁO I PACHNIDŁO

Czyli zestaw pod prysznic. Jeśli nie masz wstrętu przed kąpielą w publicznych miejscach i decydujesz się wziąć prysznic ten niezbędnik jest dla Ciebie. Koniecznie zabierz ze sobą klapki pod prysznic, i nie ma gadania, że w 30 sekund nic na Ciebie nie wejdzie. Wlezie, wlezie i przejdzie po całym ciele, grzyb nie wybiera i Twoje stópki na pewno mu się spodobają. Dla swojego bezpieczeństwa i wygody zabieraj klapki i coś do ochlapki 🙂 Fajne i bardzo wygodne są mini płyny pod prysznic dostępne chyba już w każdym większym sklepie z kosmetykami, albo weź sobie jakiś mały płyn do kąpieli, którego nie będziesz wyciągać z torby, bo to wygodne i ręcznik. Przecież musisz się czymś wytrzeć. Nie wiem jak na innych siłowniach, ale akurat w tej, gdzie ja ćwiczę są suszarki i prostownice więc wyjście na siłownię nie jest wyprawą na Mont Blanc 🙂

O czym jeszcze musimy pamiętać wybierając się na siłownię? O kłódce! Szafki w siłowniach, w których zostawiamy swoje rzeczy są zamykane, więc musimy mieć czym je zamknąć. Klub, w którym trenuję oferuje zakup kłódek przy wejściu, ale ich ceny nie są korzystne. W innych siłowniach może być podobnie więc proponuję kupić kłódkę w markecie, najtaniej i największy wybór. Kup taką, abyś zapamiętała jej wygląd 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: