Jak schudnąć?

      W ostatnim czasie, jest to chyba najczęściej zadawane mi pytanie 🙂 A nie, jeszcze często pojawia się „chcę schudnąć z ud, co byś mi poleciła”, albo „chciałabym wyrzeźbić brzuch i podnieść pośladki, ale nie chcę mieć mięśni”. Kochane moje! Nie ma czegoś takiego jak „chcę schudnąć z jednej partii ciała”. Dużo zależy od naszej genetyki, ale jeśli spalamy tkankę tłuszczową, robimy to równomiernie. Nie wierzcie też w cuda, że ktoś w ciągu miesiąca zrzucił 30 kg, no czy te 30 kg przybrał też w ciągu miesiąca? No właśnie, proces chudnięcia, zaznaczmy zdrowego chudnięcia, czy jak kto woli redukcji tkanki tłuszczowej, bo o tym mowa w tym poście jest stopniowy i musimy przywdziać zbroję cierpliwości. Uważam, że chodzenie po bieżni, typowe cardio bez treningu siłowego, np. opartego na interwałach nie przyniesie Wam oczekiwanych efektów. Pilates czy inne zajęcia relaksująco-korekcyjne nie spalą Wam tłuszczyku ani nie uczynią, że będzie Wam lżej – chyba, że w kieszeni. Jeśli to lubicie super, ale traktujcie je jako dodatek, uzupełnienie treningu właściwego czy relaks.

IMG_20180415_111300

Ostatnio koleżanka powiedziała mi, że chodzi po bieżni już pół roku i nic, a ja tak chudnę i przecież biegam. Tak, biegam, ale po treningu… Nie ukrywam, że bieżni nie lubię i traktuję ją jako element cardio po zakończonych ćwiczeniach (ufff jak to dobrze, że dostałam w prezencie słuchawki 🙂 ) „To pokaż mi jak Ty ćwiczysz” – usłyszałam, „W porządku” – odpowiedziałam i umówiłyśmy się na trening. Była zaskoczona 🙂 Trening inaczej jej się kojarzył. Chyba myślała, że ja się nie męczę, a tu kałuże potu 😀 „To już teraz rozumiem dlaczego tyle jesz i masz świetną formę” – skomplementowała mnie, ale wiem, że zrozumiała o co chodzi w treningach. To nie trening w magiczny sposób spala tkankę tłuszczową, ale Ty i to ile dajesz z siebie. Spróbuj na początku nie skupiać się na kilogramach, które chcesz stracić, a na nieskończonych możliwościach swojego organizmu i chciej sięgać po więcej, po każde dodatkowe powtórzenie. Możesz mieć perfekcyjnie rozpisany plan treningowy i dietę, ale lekceważąc jedno albo drugie daleko nie pojedziesz.

Głodówki nie mają sensu, bo po pierwsze wyniszczają organizm, a po drugie gwarantują efekt jo-jo. A tego nie chcemy. Jeśli jeździcie rowerem i opona w jednym kole jest dziurawa daleko nie pojedziecie… Mało tego, koło zacznie się przecierać i zużywać. Pomyślcie, że ten rower to Wasz organizm, jedno koło to dieta a drugie trening. Zastanówcie się, które słabiej jedzie i nie pozwala Wam przyspieszyć.

 


Dla sportowych maniaków:

Kliknij TUTAJ, żeby zobaczyć jak wyliczyć zapotrzebowanie kaloryczne i makroskładniki.

Kliknij TUTAJ, aby poczytać o niesfornym brzuszku i dowiedzieć się, jak możemy się z nim zaprzyjaźnić 🙂

Albo TUTAJ po konkretną listę ćwiczeń na mięśnie brzucha:

TUTAJ przeczytasz o glutenie.

A TUTAJ znajdziesz moją historię i motywację na wyjście z domu.

Siłownia krok po kroku od pierwszego skoku, czyli jak się przygotować, co zabrać, o czym musisz wiedzieć przed pójściem na siłownię 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: